sobota, 21 grudnia 2013

Z okazji świąt życzymy najlepszego :) Jak i również informujemy że w najbliższych dniach mogą się nie pojawić posty ;(

 Życzymy dobrego Karpia,
szybkiego przyjścia gwiazdy i
i duużo prezentów ;P

poniedziałek, 16 grudnia 2013

sobota, 14 grudnia 2013

One shot kick 2

Kick 2

Oczami Jack'a

Spacerowaliśmy z Kim, po galerii jakąś godzinę. Później poszliśmy do parku. Bardzo dobrze nam się ze sobą rozmawia. Nagle usłyszałem najpiskliwszy głos na świecie.
- Jackiiiiiii poczekaj na mnie, Jack przedstawisz mnie- zapytała Donna.
- Donna to Kim..
- Ja nie mogę aaaaa, to naprawdę ty Kimberly Crawfourd, ja nie mogę co ty tu robisz w seford.
- Skąd ją znasz?- zapytałem.
- Z okładek magazynów, grała w filmie dziewczyna kontra potwór. Słynna amerykańska modelka, piosenkarka, pisarka i aktorka występuję pod pseudonimem Olivia Holt.- Donna dalej piszczała i skakała, ciesząc się jakby wygrała na loterii.
- Ona tak zawsze?- zapytała Olivia, znaczy Kim.
- Ta, choć raczej piszczy tak gdy dostaje nowe buty.- zaśmialiśmy się z Kim.- Ty serio jesteś aż tak wielką gwiazdą?
- W sumie to tak, tylko zapomniała dodać że jestem również mistrzynią karate.
- Łał, czyli nie mam co liczyć na randke z tobą? Zapytałem nieśmiało.
- Przyjdź po mnie o 18.00- posłała mi uśmiech i pobiegła przez park. O nie co ja narobiłem. Umówiłem się na randkę z obcą dziewczyną i to jeszcze z siostrą mojego najlepszego kumpla. Ależ ona śliczna. Joł Jack ogar co ty właściwie wiesz. Moje rozmyślania przerwała Donna.
- Jack gdzie jest Kimberly?- Oj gdzie ona pobiegła, muszę coś wymyślić by spławić Tobin. Wiem powiem coś na 60% możliwego.
- Szykuje się na randkę ze mną.
- Hahhahah ty żartujesz z tobą, hahahaha. Dobra jesteś przystojny i wg no ale ona może mieć każdego. Począwszy od Bednarka, Bibera i Stylsa na Maslowsie czy Deppie kończąc.- Chyba ona ma racje.

Oczami Kim

Szykowałam się na wybrałam białą przewiewną sukienkę, do tego czarne sandałki na koturnie, czarny gruby pas na sukienkę i czarną sukienkę. Włosy podkręciłam, a makijażem nie przejmowałam się zbytnio. Nałożyłam błyszczyk na usta i wydłużyłam rzęsy. Spojrzałam w ogromne lustro. Mój wygląd; perfekto.
Ciekawe kiedy przyjdzie Jack.

środa, 11 grudnia 2013

Cinco Mundos

Rozdział 1 cz.4
-Jeśli mam być szczery to miejsce prawie nie różni się od mojego domu.
-Jednak coś cię zastanawia?
-Tak nie ma tu żadnych zwierząt ani nic na niebie żadnych chmur nic.
-Cóż zdążyłem się do tego przyzwyczaić-spogląda na chłopaka z nutą drwiny
-Po co ja tu jestem, dobrze opowiedziałeś mi tą-skrzywił się lekko-"historię"
-Zrozumiesz wkrótce
-aha
                                  ***
-Quemar-wszystko dobrze?
-tak-odpowiada nieco zdziwiony że leży na ziemi
-To dobrze dziś mamy gościa-odwraca się-Catrin pozwól.
Spogląda na piękną kobietę w białych jak śnieg włosach,i pięknych złotych oczach.
Ubrana jest w luźną suknię.
-Witaj Nazywam się Quemar
-Miło mi, jestem Catrin
                                  ***
-A wiec śniło ci się że gadasz z czymś czego nie ma hmmm elfem?
-tak-odpowiedział lekko się zarumieniwszy
-Dziwne miewasz sny na ogół jesteś dziwny, ale miły.
-Chodź pokażę ci nasze przedmieścia
-Dobrze, prowadz

poniedziałek, 9 grudnia 2013

One shot Kick 1.

One shot Kick

Jestem Kim. Mam 17 lat i mieszkam w New York. Mieszkam (ha!) właściwie mieszkałam, właśnie teraz jadę autobusem do jakiegoś okropnego Seaford. Moja mama ( Daniela) dostała tam pracę. Ponadto mieszka tam mój przyszły tata Marcus i jego syn Jerry. Wcale nie chcę tam jechać ale czy ktoś mnie słucha? Nie!!!!! To okropne.

2 dni później

Wczoraj przyjechałam do tej dziury. Rozpakowałam rzeczy i zapoznałam się z narzeczonym mamy i moim przyszłym bratem. Ten człowiek to jakiś debil. Wciąż gadał o jakimś ponylandzie, gdzie mieszkają kucyki i jednorożce. Czy on na pewno ma 17 lat? Na domiar tego muszę z nim teraz iść na jakieś spotkanie z jego znajomymi. O właśnie doszliśmy.
- To tu Kim - powiadomił mnie Jerry.
- Ok, to wchodzimy do tej yy... knajpki?
- No jasne, właź.- weszliśmy- Joł ludzie przedstawiam wam moją siostrę Kimberly. - zawołał, a mojim oczom ukazała się całkiem pokaźna grupka. Przed szereg wyszedł szatyn o czekoladowych oczach i pięknym uśmiechu.
- Hej jestem Jack, a to Milton- Wskazał na jakiegoś rudzielca.
- Eddy- Tym razem pokazał pulchnego łysolca.
- oraz Mika, Grace i Julia.

-Hej wszystkim jestem Kimberly, ale mówcie mi Kim.
- Ty serio jesteś siostrą Jerrego?- zapytał Jack.
- Tak jakby.
- Niemożliwe, jesteś za ładna.
- Ooo słodki jesteś, ale ja z Jerrym to nie prawdziwe rodzeństwo. Moja mama i jego tata się pobierają.- wyjaśniłam. Byłam lekko znudzona tą całą szopką, ale chciałam poznać Jack'a.
- Hej Kim... my idziesz z nami do dojo?- zapytał Jerry.
- Jasne.- i poszliśmy, to było dojo Bobby'ego Wasabiego, no cóż wolę wyższe rango ale nie narzekam.
- Hej Rudy, poznaj Kim siostrę Jerrego.- krzyknęła  yyy jak jej tam, a Mika.
- Od kiedy Jerry ma siostrę?- zapytał.
- Będzie miał od 25 sierpnia, czyli za tydzień. Jerry dał wam zaproszenia tak?
- Nie! - odpowiedzieli wszyscy równo.
- To trzymajcie. Aha ja lecę idę pozwiedzać miasto.
- Czekaj, może Cię oprowadzić- zapytał Jack.
- Jasne, czemu nie...

wtorek, 3 grudnia 2013

One shot epilog

One shot

Leonetta.

- Mamo a co było potem?-zapytała nasza pięcioletnia córeczka Amy.
.
Ma po mnie włosy, a po Leonie oczka.
- Potem, hmm potem wzięliśmy ślub i urodziła nam się najwspanialsza córeczka na świecie.- Mała zachichotała.
- Naprawdę?
- Tak.
- Ale to słodkie- uśmiechnęłam się do Amy.
- Wiem.-wtedy wszedł Leon.
- O czym rozmawiają moje panie?- zapytał.
- O tym,że Amy będzie miała braciszka.
- Cooo?

Koniec

taki krótki Epilog:)


one shot

One Shot

Leonetta.

Oczami Violi:

Tak kolejny wspaniały dzień spędzony w towarzystwie najlepszego mężczyzny na świecie. Jutro są moje urodziny. Mieszkam w Buenos Aires ponad 6 miesięcy. Moje życie jest jak bajka.
* Następny dzień
 Obudziłam się rano, i ubrałam się tak:
Zeszłam na duł. Dziwne nikogo niema .
- Niespodzianka - krzyknął tata, Leon, Olga, Fede, Diego i Fran.
- Wszystkiego najlepszego- Wrzeszczała Franceska. Później wręczyli mi prezent. A oto on:
- O jejku jaki słodki.- zaczęłam bawić się z pieskiem, gdy usłyszałam dźwięki pięknej melodii.
Tanto tiempo caminando junto a ti
Aun recuerdo el día en que te conocí
El amor en mi nació tu sonrisa me enseno
Tras las nubes siempre va a estar el sol
Te confieso que sin ti no se seguir.
Luz en el camino tu eres para mi.
Desde que mi alma te vio.
Tu dulzura me envolvió.
Si estoy contigo se detiene el reloj.
Lo sentimos los dos el corazón nos hablo
Y al oído suave nos susurro


Quiero mirarte
Quiero sonarte
Vivir contigo cada instante
Quiero abrazarte
Quiero besarte
Quiero tenerte junto a mi
Pues amor es lo que siento.
Eres todo para mi.

Quiero mirarte
Quiero sonart
Vivir contigo cada instante
Quiero abrazarte
Quiero besarte
Quiero tenerte junto a mi
Tu eres lo que necesito.
Pues lo que siento es

Amor

En tus ojos veo el mundo de calor.
En tus brazos descubrí yo el amor.
Vera en mi ella lo mismo?
Querrá el estar conmigo?
Dime que tu lates por mi también
Lo sentimos los dos el corazón nos hablo
Y al oído suave nos susurro

Quiero mirarte
Quiero sonarte
Vivir contigo cada instante
Quiero abrazarte
Quiero besarte
Quiero tenerte junto a mi
Pues amor es lo que siento.
Eres todo para mi.

Quiero mirarte
Quiero sonarte
Vivir contigo cada instante
Quiero abrazarte
Quiero besarte
Quiero tenerte junto a mi
Pues amor es lo que siento
Eres todo para mi


Quiero mirarte
Quiero sonarte
Vivir contigo cada instante
Quiero abrazarte
Quiero besarte
Quiero tenerte junto a mi
Tu eres lo que necesito.
Pues lo que siento es

Amor

 Nasza Droga

Tyle czasu chodząc z tobą.
Pamiętam dzień w którym cię poznałam.
Miłość we mnie urodziła się
Twój uśmiech mnie nauczył
Że za chmurami zawsze będzie słonce.
Zdradzę tobie że bez ciebie nie mogę żyć.
Światłem na drodze jesteś dla mnie.
Odkąd moja dusza cię zobaczyła.
Twoja słodycz mnie opakowała.
Kiedy jestem z tobą zatrzymuje się zegar.
Czujemy to oboje, serce nam to mówi
i ucho słyszy delikatny nasz szept.

Chcę patrzeć na ciebie
Chcę śnić o tobie
Przeżyć z tobą każdą chwilę
Chcę cię przytulić
Chcę cię pocałować
Chcę cię mieć blisko mnie.
Przecież miłość jest tym co czuję.
Jesteś wszystkim dla mnie.


Chcę patrzeć na ciebie
Chcę śnić o tobie
Przeżyć z tobą każdą chwilę
Chcę cię przytulić
Chcę cię pocałować
Chcę cię mieć blisko mnie.
Jesteś tym czego potrzebuję.
Przecież to co czuje to
miłość

W twoich oczach widzę ciepły świat.
W twoich ramionach poznałam miłość.
Widzi we mnie ona to samo?
Chce on ze mną być?
Powiedz mi że ty bijesz dla mnie też.
Czujemy to oboje, serce nam to mówi
i ucho słyszy delikatny nasz szept.

Chcę patrzeć na ciebie
Chcę śnić o tobie
Przeżyć z tobą każdą chwilę
Chcę cię przytulić
Chcę cię pocałować
Chcę cię mieć blisko mnie.
Przecież miłość jest tym co czuję
Jesteś wszystkim dla mnie.

Chcę patrzeć na ciebie
Chcę śnić o tobie
Przeżyć z tobą każdą chwilę
Chcę cię przytulić
Chcę cię pocałować
Chcę cię mieć blisko mnie.
Jesteś tym czego potrzebuję.
Przecież miłość jest tym co czuje
Jesteś wszystkim dla mnie.

Chcę patrzeć na ciebie
Chcę śnić o tobie
Przeżyć z tobą każdą chwilę
Chcę cię przytulić
Chcę cię pocałować
Chcę cię mieć blisko mnie.
Jesteś tym czego potrzebuję.
Przecież jest tym co czuje
Miłość
To Leon śpiewał.
- Violetto Allyson Castillo, czy wyjdziesz za mnie- Leon uklękł przede mną na kolano i wyciągną czerwone pudełeczko z pięknym pierścionkiem. Gdy zapytał zaparło mi wdech.- Violu słyszysz?
- Tak
- Tak wyjdziesz za mnie, czy tak słyszysz.
- Tak wyjdę za ciebie.
************
 Nazywam się Violetta Verdas, a to był najlepszy rozdział w moim życiu.